-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
powrót na blipa... chodzi mi po głowie
-
-
Środa, 6 lipca 2011
-
ciężkie są powroty...ale możliwe...
-
-
Niedziela, 3 lipca 2011
-
/F1/1P- 66,6/ tak dla formalności i nie złamię się o nie:)
-
i chciałam jeszcze dodać, że jutro do szkoły muszę ruszyć i ogarnąć obóz harcerzy i generalnie poogarniać...
-
a generalnie to wycenianko było i przynajniej trójki w samotności posłuchałam... a dawno tego nie robiłam...
-
może przyda mi się nieco odskoczni od codzienności...
-
okazało się, że Elvis ma urlop i tym sposobem za chiwle jedziemy do kostkowa:)
-
" z rańca" do kościoła - zaspałam... ale w parafii byłam przynajmniej:) /raz na rok/
-
Walka bokserska wygrana przez Ukraińca... i dobrze:)
-
-
Sobota, 2 lipca 2011
-
chyba chciałabym tu wrócic...
-
-
Wtorek, 10 maja 2011
-
Dobranoc
-
-
Sobota, 16 kwietnia 2011
-
a generalni to cały dziń chodze głodna i co najgorsze zaspakajam ten głód co chwilę...
-
okna umyte... teraz posprzątani łazienki zostało i ide bigać...
-
a tak tradycyjnie to 64,0 no i walczę...
-
dziś mam dzień wiosennego mycia okien :)
-
no ale skoro juz sobie przypomniałam, to zwierzę ci się w tajemnicy...
-
przez jakis czas zapomniałam że istaniejesz blipie:)
-
-
Wtorek, 15 marca 2011
-
chciałabym troche przyspieszyć czas, rzadko tak mam... ale dziś..
-
-
Czwartek, 20 stycznia 2011
-
hmmm
-
-
Wtorek, 4 stycznia 2011
-
i znowu tęsknie... obiecuję, że to już ostatni wieczór...
-
-
Poniedziałek, 3 stycznia 2011
-
ciężki powrót do rzeczywistości...
-
-
Czwartek, 9 grudnia 2010
-
zostałam sama...
-
-
Środa, 1 grudnia 2010
-
zastanawiam się czemu przejmuję się czymś, co teoretycznie juz dawno powinnam olać... nie umiem SHIT
-
-
Czwartek, 18 listopada 2010
-
czekam i czekam
-
-
Czwartek, 11 listopada 2010
-
mam kilka pomysłów na dzisiejszy dzień... zaczyna mi się to klarować w całość
-
-
Wtorek, 9 listopada 2010
-
:) czemu nie?:)
-
nowe paznokcie:
-
zobaczymy co z tego wyniknie
-
a dzis 16:45
-
nie udało się... może jutro...
-
tia
-
gneralnie sie zaczyna 45- 62,5
-
do pracy do pracy... do świąt 45 dni... policzyły mi dzieciaki w szkole więc tak akuratnie...:)
-
i... 63
-
trzeba się za siebie wziąc... bo rozpuściłam się jak dziadowski bicz
-
zakończyłam sprawdzanie klasówek i nastawiam się na najbliższy czas...
-
-
Niedziela, 7 listopada 2010
-
nie wiem co jest... czuję się fatalnie
-
-
Sobota, 6 listopada 2010
-
generalnie jakoś do dupy dziś
-